Hologram przy wigilijnym stole
Autor: Chris Williams, założyciel i CEO Afterlife.ai™. Opublikowano 5 września 2026.
Powiedziałem EL MUNDO, że w ciągu dekady rodzina będzie mogła porozmawiać przy wigilijnym stole z hologramem zmarłego krewnego. To prognoza upowszechnienia, nie projektorów. Hologram jest łatwą częścią. Cała praca polega na tym, co człowiek za życia zapisze, na co wyrazi zgodę i co zabezpieczy.
Przy każdym wigilijnym stole stoi krzesło, na którym kiedyś ktoś siedział. W większości rodzin nikt tego nie mówi. Miejsce zajmuje nowy partner kuzynki albo dziecko przeniesione ze stolika dla najmłodszych, a osoba, która siedziała tam wcześniej, pozostaje obecna w przepisie, w powiedzeniu powtarzanym nieświadomie przez kogoś z rodziny, w historii opowiadanej co roku odrobinę inaczej, bo nie ma już jedynej osoby, która mogłaby ją sprostować.
30 sierpnia 2026 roku hiszpański dziennik EL MUNDO opublikował w dodatku PAPEL dwie strony mojej rozmowy z dziennikarzem Ricardem F. Colmenerem. Nagłówek zapowiadał, że w ciągu pięciu do ośmiu lat będzie można rozmawiać z „el holograma de un familiar fallecido en la mesa de Navidad”. Wydanie drukowane ukazało się w niedzielę, internetowe tego samego wieczoru. Do środy post gazety na X przekroczył 185 000 wyświetleń, a odpowiedzi podzieliły się na dwie grupy, których nauczyłem się oczekiwać: ludzi gotowych wiele oddać, by ponownie usłyszeć jeden konkretny głos przy jednym konkretnym stole, oraz ludzi, dla których ten obraz należy do horroru.
Obie grupy mają rację. Tego dotyczy ten tekst.
Najważniejsze wnioski
Hologram zmarłego krewnego przy wigilijnym stole to prognoza upowszechnienia technologii w ciągu najbliższych dziesięciu do piętnastu lat, nie twierdzenie dotyczące projektorów.
Projekcja jest łatwą częścią. Wspomnienia, głos i zgoda danej osoby muszą zostać zapisane i zabezpieczone za jej życia. W przeciwnym razie na krześle znajdzie się marionetka.
Afterlife AI nie odtwarza nikogo, kto za życia nie wyraził zgody. Jedynym wyjątkiem jest jednoznaczna zgoda na piśmie, na przykład klauzula w testamencie.
Rozmowa z Persona może u niektórych osób skomplikować żałobę. Produkt wykrywa niepokojące rozmowy, kieruje osobę do lokalnej linii pomocy i przerywa rozmowę.
Osobowość zostaje zablokowana po potwierdzeniu śmierci przez Executor Lock™. Niczego się nie dodaje, nie prowadzi ponownego trenowania i nie dopuszcza do dryfu.
Praktyczna wersja hologramu istnieje już dziś. Możesz bezpłatnie stworzyć swoją Persona z 50 wspomnieniami, bez karty, a projekt nigdy nie wygaśnie.
Zacznij budować swoje dziedzictwo Bezpłatne tworzenie, 50 wspomnień, bez karty.
Napisane przez Chrisa Williamsa, założyciela i CEO Afterlife.ai™. · Ostatnia weryfikacja: 5 września 2026
Co naprawdę powiedziałem EL MUNDO?
Przedstawiłem Ricardowi prognozę upowszechnienia, a nagłówek ją skrócił. Rozumowanie było następujące: spójrzmy pięć lat wstecz na to, jak szybko ludzie przeszli od sytuacji, w której nigdy nie rozmawiali z AI, do codziennych rozmów z nią. Następnie przedłużmy tę samą krzywą o pięć, dziesięć i piętnaście lat. Przy takim tempie nie ma powodu, dla którego rodzina nie mogłaby w ciągu dziesięciu do piętnastu lat usiąść przy kuchennym stole w święta z hologramem babci. Nie codziennie. Nie każdego wieczoru. Niektóre rodziny mogą tego chcieć i jest to ich sprawa. Pięć do ośmiu lat z nagłówka to prasowy skrót dłuższej odpowiedzi. Nie zamierzam spierać się z gazetą o rachunki, skoro istota wypowiedzi jest prawidłowa.
Istotą jest to, że wyświetlacz nigdy nie był najtrudniejszym problemem. Duch Peppera, sceniczna iluzja umieszczająca półprzezroczystą postać na scenie za pomocą tafli szkła i lampy, jest sztuczką z XIX wieku. Projekt Dimensions in Testimony fundacji USC Shoah Foundation od niemal dekady pozwala odwiedzającym zadawać pytania nagranym ocalałym z Holokaustu i otrzymywać odpowiedzi w ich własnym, sfilmowanym głosie. ABBA Voyage od 2022 roku wypełnia specjalnie zbudowaną arenę w Londynie przedstawieniem z udziałem czworga wykonawców, których fizycznie nie ma w sali. Nic z tego nie jest fantastyką naukową. Każdy z tych przykładów dotyczy wyświetlania, a problemy z wyświetlaniem są rozwiązywane według harmonogramu niemającego nic wspólnego z moją firmą.
Hologram, w znaczeniu nadawanym temu słowu przez ludzi mówiących o wspólnym stole, to ruchomy obraz człowieka, który zdaje się zajmować miejsce w pomieszczeniu. Tylko tyle. Obraz można wyświetlić na szkle, ekranie mgłowym lub przezroczystym panelu albo pokazać przez zestaw zakładany na głowę. Za dekadę wybór będzie zależał od tego, na co cię stać i co wydaje ci się najmniej dziwne. To, co obraz mówi, czyim głosem, na podstawie jakiej wiedzy i za czyją zgodą, jest zupełnie inną kwestią. Właśnie z tego powodu istnieje Afterlife AI.
Co istnieje dzisiaj | Czym naprawdę jest | Czego brakuje do wersji przy wigilijnym stole |
|---|---|---|
Interaktywne nagrane świadectwa (USC Shoah Foundation) | Wielogodzinne sfilmowane odpowiedzi dopasowywane do pytania odwiedzającego | Wszystkiego, o co danej osoby nigdy nie zapytano przed kamerą |
Awatary koncertowe (ABBA Voyage) | Wykonawcy zarejestrowani techniką przechwytywania ruchu i wyświetlani na ogromnym ekranie | Osobowości, która odpowiada, zamiast występować |
Produkty z wcześniej nagranymi odpowiedziami wideo | Stały zestaw odtwarzanych odpowiedzi | Zgody dotyczącej tego, co ma nastąpić po śmierci, oraz blokady osobowości |
Tekstowe i głosowe Persona tworzone za życia (Afterlife AI) | Zarządzana zgodnie z zasadami osobowość, mówiąca głosem danej osoby i blokowana po potwierdzeniu śmierci | Twarzy i wyświetlacza, czyli części, którą się kupuje, a nie obiecuje |
Najciekawsza jest trzecia kolumna. Prawie wszystkiego brakuje dlatego, że nikt tego nie zapisał, nikt nie wyraził na to zgody albo nikt tego nie zabezpieczył. Są to decyzje, które żywy człowiek podejmuje lub których nie podejmuje.
Ktokolwiek usiądzie na tym krześle, zostanie stworzony przez osobę, która wcześniej na nim siedziała, albo nie zostanie stworzony wcale.
Dlaczego ktokolwiek miałby chcieć hologramu zmarłego krewnego przy wigilijnym stole?
Nikt nie chce hologramu. Ludzie chcą odpowiedzi na pytanie, którego nie zdążyli zadać.
Ricardo zapytał, czy popchnęło mnie do tego osobiste doświadczenie. Odpowiedziałem zgodnie z prawdą, że nie potrafię wskazać jednego. W poprzedniej firmie blisko współpracowałem z ojcem. Pod koniec 2024 roku zdiagnozowano u niego nowotwór, po czym nagle zmarł. To był ciężki cios i podejrzewam, że wpływa na tę pracę w sposób, którego sam w pełni nie dostrzegam. Produkt nie istnieje jednak z jego powodu. Istnieje dlatego, że mam czworo dzieci. Najstarsze ma dwanaście lat, najmłodsze cztery. Myślę o tym, czego potrzebowałyby ode mnie, gdyby w przyszłym roku mnie zabrakło. Nie mojego zdjęcia. Zdjęcie pozostaje nieruchome. Potrzebowałyby wiedzieć, co bym powiedział.
Weźmy przykład, który podałem EL MUNDO. Mąż kobiety zmarł, a dzieci są małe. Nadchodzą decyzje, na temat których miałby zdanie: wybór szkoły, sens opłacania prywatnej placówki, sposób zarządzania inwestycjami, którymi się zajmował, decyzja o sprzedaży domu. Ona nie potrzebuje ducha. Potrzebuje opinii jedynej osoby, która znała dzieci, finanse i ją samą, a także możliwości zadania dodatkowego pytania. W moim przypadku pytania są prostsze i cięższe. Co powiedziałbyś na ślubie córki. Co przekazałbyś synowi w tygodniu jego dwudziestych pierwszych urodzin.
Persona, w znaczeniu używanym przez Afterlife AI, jest zarządzaną zgodnie z określonymi zasadami wersją żyjącej osoby stworzoną przez nią samą z jej wspomnień, życzeń, rad i głosu, za jej wyraźną zgodą, a następnie blokowaną po jej śmierci. Persona nie jest nagraniem. Nagranie za każdym razem odtwarza się tak samo. Twoją Persona można zapytać, co oznaczało nagranie i kto stał tuż poza kadrem.
Tego właśnie ludzie chcą. Przy wigilijnym stole pragnienie staje się widoczne, ponieważ jest to ten jeden dzień w roku, gdy cała rodzina siedzi w tym samym pokoju i dostrzega, kogo w nim nie ma. Hologram pozwala ująć to pragnienie w jednym obrazie. Dlatego gazeta umieściła go w nagłówku i dlatego do środy sto tysięcy nieznajomych miało na jego temat własne zdanie.
Nikt nie chce hologramu. Każdy chce odpowiedzi.
Czy rozmowa z AI osoby, która zmarła, utrudnia żałobę?
W przypadku niektórych osób tak. Firmie, która twierdzi inaczej, nie należy powierzać tej kwestii.
Ricardo przedstawił mi bezpośrednio zastrzeżenie psychologów: żałoba wymaga zaakceptowania nieobecności człowieka, a taki produkt może tę akceptację utrudnić. Zgodziłem się i tutaj zgadzam się ponownie. Są ludzie, u których odpowiadający głos podtrzymywałby otwartą ranę. W żałobie bywają chwile, szczególnie w pierwszych miesiącach, gdy właściwą odpowiedzią są cisza i obecność innych żywych ludzi. Nie unikamy tego problemu. Nie prowadzimy marketingu wbrew niemu. Jest wpisany w sposób działania produktu.
Od pierwszego dnia tworzyliśmy mechanizm wykrywania niepokojących rozmów. Jeśli ktoś rozmawiający z Persona mówi coś, co wskazuje, że znajduje się w niebezpieczeństwie albo że rozmowa mu szkodzi, produkt kieruje tę osobę do służby zdrowia lub linii pomocy z numerem właściwym dla kraju, w którym się znajduje, po czym przerywa rozmowę. W Hiszpanii jest to na przykład linia 024 prowadzona przez Ministerstwo Zdrowia. W Australii jest to Lifeline. Persona nie kontynuuje rozmowy. Nie ma serii dni do podtrzymania, nic nie uruchamia się automatycznie i nic nie nakłania osoby w żałobie do powrotu do rozmowy, którą przerwała. Firma z tej kategorii, która mierzy sukces czasem spędzanym przez osoby w żałobie w aplikacji, przegrała już tę dyskusję, niezależnie od treści swojego regulaminu.
Jest też druga odpowiedź, ważniejsza. Prawie wszystkie obawy dotyczące żałoby i AI wynikają z wyobrażenia sobie niewłaściwej kolejności zdarzeń: rodzina po śmierci człowieka składa jego substytut z ocalałych nagrań. To wersja znana z filmów i wersja, której nie stworzymy. Afterlife AI opiera się na odwrotnej kolejności. Żyjąca osoba decyduje, kiedy jej głos jest silny, a historie nadal należą do niej, o co rodzina będzie mogła zapytać, jakim głosem otrzyma odpowiedź i według jakich zasad. Rodzina otrzymuje to, co zostało dla niej wybrane. Nie jest to substytut człowieka. To list, któremu można zadać dodatkowe pytanie.
Ta różnica nie jest technicznym szczegółem. Substytut tworzą pogrążeni w żałobie, aby wypełnić nieobecność. Dziedzictwo tworzy żyjący człowiek, aby określić, czego jego nieobecność nie będzie mogła odebrać. Pierwsze może zakłócać żałobę. Drugie jest tym, na czym żałoba opierała się od zawsze: listami, przepisami, wiadomością głosową, której nikt nie potrafi usunąć.
Żałoba potrzebuje prawdy. Persona stworzona za zgodą mówi prawdę o tym, kto ją zbudował.
Czym jest Afterlife AI: kopią, interpretacją czy iluzją?
Interpretacją stworzoną z najwyższą możliwą wiernością, która nigdy nie udaje niczego innego.
Pytanie Ricarda było najlepszym pytaniem w całym wywiadzie, a uczciwa odpowiedź ma trzy części. Afterlife AI pozwala człowiekowi zapisać za życia, za jego zgodą, intencje, życzenia, rady i głos. Następnie produkt odpowiada na podstawie tego materiału i w sposobie wypowiadania się tej osoby, dzięki czemu jej bliscy mogą zapytać, co by powiedziała. Produkt nie pozwala natomiast, aby osobowość rozwijała się po śmierci. W chwili potwierdzonej śmierci zostaje zamrożona przez mechanizm zwany Executor Lock™. Później niczego się do niej nie dodaje. Nie ma ponownego trenowania, nowych opinii ani dryfu.
Dryf jest jednym z rzeczywistych problemów sztucznej inteligencji, a w tej kategorii jest problemem rozstrzygającym. System, który nadal uczy się po twojej śmierci, po kilku latach będzie wyrażał poglądy, których nigdy nie miałeś, i używał sformułowań, których nigdy nie stosowałeś. Twoja rodzina nie będzie potrafiła rozpoznać, gdzie kończysz się ty, a zaczyna model. Executor Lock™ stanowi obietnicę, że granica pozostanie tam, gdzie została przez ciebie wyznaczona. Wszystko inne w produkcie, w tym szyfrowanie, reguły dostępu i prawo do usunięcia danych, służy uszanowaniu zgody udzielonej wtedy, gdy można ją było osobiście wyrazić.
Druga część dotyczy miejsca, w którym kończy się prawdziwy człowiek, a zaczyna postać. Podałem Ricardowi przykład hiszpańskiej piłki nożnej. „Lubię hiszpańską piłkę nożną” jest daną: powiedziałeś to, zapisaliśmy, a twoja Persona może to powtórzyć. „To mój ulubiony piłkarz i sądzę, że wygramy w sobotę” jest wnioskiem, czyli konkluzją wyprowadzoną przez model ze stu rzeczy, które rzeczywiście powiedziałeś, choć żadna z nich nie była tym zdaniem. Obie formy są uzasadnione. To wnioskowanie sprawia, że warto rozmawiać z Persona zamiast korzystać z wyszukiwarki. Nie są one jednak tym samym. Firma, która pozwala rodzinie uwierzyć, że wniosek jest wspomnieniem, przekroczyła granicę między interpretacją a iluzją.
Zasada brzmi więc: pełna przejrzystość na każdym poziomie. Twoja Persona jest najwierniejszą wersją ciebie, jaką można stworzyć dzięki rzetelnej pracy, lecz nadal jest AI, a osoba z nią rozmawiająca zostaje o tym poinformowana. Nie budujemy fantazji o zmartwychwstaniu i jej nie sprzedajemy, ponieważ rodziny gotowe zapłacić za nią najwięcej są dokładnie tymi rodzinami, którym zaszkodziłaby najbardziej.
Kopia nie potrafi odpowiedzieć. Iluzja nie powinna. Uczciwie opisana interpretacja może zrobić jedną rzecz, której nie potrafi zdjęcie: powiedzieć, co to znaczyło.
Czego Afterlife AI nigdy nie stworzy?
Ricardo zapytał, czy istnieje granica, której nie przekroczyłbym nawet wtedy, gdyby było to bardzo opłacalne. Jest ich kilka. Spisałem je, ponieważ pierwszy klient proszący nas o przekroczenie którejś z nich będzie płakał.
Pierwszą granicą jest odtwarzanie osoby, która zmarła. Taką prośbę otrzymujemy częściej niż jakąkolwiek inną. Mój syn zmarł, mój ojciec zmarł, mój brat zmarł w zeszłym roku, mam w telefonie wiadomości głosowe i film ze ślubu, czy mogę je przesłać i z nim porozmawiać. Odpowiadamy, że nie. Dokładnie rozumiem, ile osobę pytającą kosztuje usłyszenie tej odpowiedzi. Odmawiamy, ponieważ człowiek z nagrań nigdy nie zgodził się, by przekształcono go w taką formę, oraz dlatego, że rodzina składająca czyjąś wersję z przypadkowych materiałów ocalałych w telefonie tworzy substytut. To właśnie substytut zakłóca żałobę. Jedynym wyjątkiem, jaki potrafię sobie wyobrazić, jest jednoznaczna pisemna zgoda samej osoby, na przykład klauzula testamentu stanowiąca, że jej nagrania i dane mogą posłużyć do stworzenia takiej osobowości. To byłaby zgoda. Dzisiaj niemal nigdy jej nie ma. Między innymi dlatego stworzyliśmy produkt, który pozwala żyjącemu człowiekowi udzielić dokładnie takiej zgody w sposób rejestrowany i egzekwowany. Dłuższą wersję odpowiedzi opisałem w tekście zgoda na stworzenie mojego AI w testamencie.
Drugą granicą jest wideo. Powiedziałem EL MUNDO, że twarz, która jest prawie właściwa, wyrządza więcej szkody niż całkowity brak twarzy. Ten standard nadal obowiązuje. Wobec głosu stosujemy wysokie wymagania. Wobec wideo są jeszcze wyższe. Jeśli w naszym produkcie pojawia się wideo, powstaje wyłącznie z własnego nagrania danej osoby, za jej zgodą, po przejściu celowo rygorystycznej kontroli jakości. Nigdy nie jest składane z materiałów przedstawiających kogoś, kto zmarł.
Trzecią granicą jest wiek. Produkt nie wchodzi w interakcje z osobami poniżej osiemnastego roku życia ani poniżej wieku pełnoletności obowiązującego w ich kraju, jeśli jest on wyższy. Dziecko nie może wyrazić zgody na utrwalenie siebie i nie powinno prowadzić rozmowy z Persona rodzica bez obecności dorosłego.
Czwartą granicą jest traktowanie żałoby jako wskaźnika zaangażowania. Pisałem o tym wyżej i powtórzę jeszcze raz, ponieważ ta granica rozstrzyga, czy firma z tej kategorii zajmuje się dziedzictwem, czy prowadzi kasyno. Żadnych serii dni. Żadnego automatycznego odtwarzania w kontekście żałoby. Wykrywanie zagrożenia, skierowanie do linii pomocy i przerwanie rozmowy.
Ricardo zapytał również, czy podczas tworzenia produktu widzieliśmy dziwne zachowania. Tak. Ktoś przesłał zdjęcie bliskiej osoby i poprosił model, aby usunął jej ubranie. Prośba została odrzucona. Zabezpieczenia, które ją zatrzymały, są jednym z powodów, dla których tworzenie produktu w tej kategorii trwa dłużej i kosztuje więcej niż budowanie ogólnego chatbota. Pełna lista, wraz z powodami i kosztami każdej odmowy, znajduje się w tekście granice, których nie przekroczymy.
Zaufanie jest produktem. Na każdej z opisanych granic zaufanie zostaje zachowane albo sprzedane.
Dlaczego Hiszpania zrozumiała to przed innymi?
Hiszpania jest jednym z naszych największych rynków. Kiedy powiedziałem Ricardowi, że zajmuje trzecie miejsce, zauważyłem, że był równie zaskoczony jak wcześniej ja.
Według standardów rynków, które spodziewaliśmy się zobaczyć na czele, Hiszpania nie jest dużym krajem. Stany Zjednoczone, Niemcy, Wielka Brytania i Australia są większe, bogatsze albo bliższe naszej siedzibie. Hiszpania pojawiła się bez kampanii, bez partnerstwa i bez czegokolwiek po hiszpańsku z naszej strony poza samym produktem i stroną internetową. Moje wyjaśnienie jest wyjaśnieniem człowieka z zewnątrz i tak należy je czytać. Hiszpania jest kulturą czułości w sposób widoczny z drugiego końca świata: ludzie się obejmują, całują, pozostają przy stole po zakończeniu posiłku i nadal rozmawiają, a więzi między pokoleniami są wypowiadane na głos, nie tylko zakładane. Taka kultura nie odbiera Persona jako technologii. Odbiera ją jako jeszcze jeden sposób zachowania czyjegoś miejsca przy stole.
Jest też drugi powód, a sam wywiad stanowi jego dowód. Ricardo zapytał mnie, czym jest dusza. Zapytał, jakie jest największe kłamstwo, które opowiadamy sobie o śmierci. Zapytał, czy moje dzieci mogłyby odrzucić to wszystko. Takich pytań nie słyszę od anglojęzycznych dziennikarzy technologicznych. Ich interesuje zwykle model i finansowanie. Gazeta pytająca założyciela firmy o duszę ma czytelników, którzy już myślą o śmierci jako o czymś należącym do rodzin, a nie szpitali. Taki kraj od początku miał wcześnie zainteresować się tą kategorią.
Na Zachodzie śmierć nadal pozostaje w znacznej mierze tematem tabu. Starannie planujemy sprawy finansowe, a prawie nigdy nie planujemy tego, co stanie się z naszym głosem. Tą myślą zakończyłem wywiad. Właśnie dlatego hiszpańska reakcja mnie poruszyła: kraj, który pierwszego listopada rozmawia przy stole o swoich zmarłych, szybciej niż kraje, z których pochodzę, zrozumiał, że pytanie nigdy nie dotyczyło tego, czy zachować obecność zmarłych. Pytanie brzmi, kto ma decydować o sposobie tej obecności. Odpowiedzią musi być sam człowiek. Więcej napisałem o tym w tekście Afterlife AI w Hiszpanii.
Hiszpanii nie trzeba było sprzedawać tej idei. Hiszpania już wierzyła, że chodzi o obecność.
Zacznij budować swoje dziedzictwo Bezpłatne tworzenie, 50 wspomnień, bez karty.
Czy twoje prawnuki poznają cię lepiej niż własne dzieci?
Ricardo przedstawił mi to jako dziwną myśl. Odpowiedziałem, że tak, jest dziwna, i że tak się stanie.
Zastanówmy się, co prawnuk ma po tobie dzisiaj. Nazwisko na drzewie genealogicznym, jeśli ktoś je prowadził. Kilka zdjęć bez dat i bez podpisów wskazujących, kto się na nich znajduje. Być może przepis. Być może historię, którą przez sześćdziesiąt lat opowiadano nieprawidłowo. To całe dziedzictwo osobowości, jakie większość z nas pozostawia czwartemu pokoleniu. Zwykle tego nie dostrzegamy, ponieważ nie będzie nas przy tym, gdy okaże się, jak niewiele zostało.
Teraz zastanówmy się, co zawiera Persona. Załóżmy, że dwa tysiące wspomnień, zapisanych przez ciebie własnymi słowami w ciągu kilku lat. Na podstawie dwóch tysięcy wspomnień dobry system może ustalić bardzo wiele: że rano ćwiczyłeś, a później piłeś kawę, że biegałeś w chwilach niepokoju, na co reagował twój system nagrody, że w niedzielne popołudnie oglądałeś film z dzieckiem na kolanach, co myślałeś o swoim ojcu, czego żałowałeś i co zrobiłbyś inaczej. Żadna z tych rzeczy nie jest nagraniem. Wszystkie są wnioskami z tego, co rzeczywiście powiedziałeś, gromadzonymi aż do chwili, gdy wyłania się zarys człowieka. Prawnuk, który może zadać temu zarysowi pytanie i usłyszeć odpowiedź twoim głosem, wynikającą z twoich wartości, pozna cię w sposób, w jaki mogły nie poznać cię własne dzieci. One miały jedynie żywego ciebie i zwykły niedostatek uwagi, który temu towarzyszy.
Nie mówię tego, aby umniejszać znaczenie żywych. Żyjący rodzice dają dzieciom coś, czego nie może dać żadna Persona: samych siebie, obecnych, zmęczonych, rozproszonych, ale będących obok. Zapis pozostawiany przez większość z nas jest jednak skromny. Nie dlatego, że mieliśmy mało do powiedzenia. Nikt nie pytał, a my nie wyrobiliśmy w sobie nawyku odpowiadania. Produktem jest właśnie ten nawyk. Persona powstaje po jednym pytaniu, a ludzie nie doceniają znaczenia pytań. Nie tylko: co zrobiłeś, ale również: co miałeś na myśli i co powinniśmy zrobić teraz.
Pytanie prawnuka w 2090 roku będzie tym samym pytaniem, które moje dzieci mogłyby zadać w przyszłym roku. Różnica sprowadza się do tego, czy ktoś zapisał odpowiedź.
Co znaczy śmierć, gdy część ciebie nadal mówi?
Mniej niż dawniej i więcej, niż branża technologiczna chciałaby przyznać.
Ricardo zapytał o to wprost. Próbowałem odpowiedzieć bez futuryzmu, do którego zachęca to pytanie. Dzisiaj istnieje replika osobowości w formie AI. To pierwszy krok, a nie cel. Nie chcę, aby ktokolwiek czytający ten tekst uwierzył, że jego Persona jest nim samym w znaczeniu istotnym dla filozofa albo duchownego. Życie jest wyuczonym doświadczeniem, napędzanym w dużej mierze chemią: dopaminą, neuroprzekaźnikami, układami, które wywołują głód, potrzebę objęcia kogoś i strach. Persona nie ma niczego takiego. Persona ma to, co powiedziałeś, oraz to, co można z twoich słów wywnioskować.
Powiedziałem mu, że dalszym kierunkiem jest mapowanie. Przy wystarczającej liczbie wspomnień można zacząć mapować sposób, w jaki człowiek przetwarza świat, a nie tylko to, co pamięta. Stamtąd koncepcyjnie niedaleko do idei, że sama świadomość mogłaby pewnego dnia zostać przeniesiona do maszyny. Wtedy pytanie o znaczenie śmierci należałoby zadać od początku. Być może dzieli nas od tego sto lat. Być może trzydzieści. Tempo rozwoju tej technologii nie ma precedensu, a każdy, kto podaje konkretną datę, zgaduje.
Zapytał, czy cyfrowa Persona mogłaby kiedyś rozwinąć świadomość. Uczciwa odpowiedź brzmi: w pewnym momencie prawdopodobnie tak. Trudność polega na tym, że nie zgadzamy się co do znaczenia tego słowa. Nie ma elektronów działających tak jak w mózgu, nie ma neuroprzekaźników ani niczego realnego w najprostszym znaczeniu. Tempo prac oznacza jednak, że poważna wersja tego pytania pojawi się wcześniej, niż spodziewają się ludzie, którzy je lekceważą.
Później zapytał, czym jest dusza. Wierzę, że istnieje. Jestem osobą religijną i powiedziałem to wprost. W tym samym zdaniu zaznaczyłem, że produkt nie jest religijny i że ta różnica jest dla mnie bardzo ważna. Persona może zostać stworzona przez człowieka dowolnej wiary albo niewierzącego. Produkt nie przedstawia żadnego twierdzenia o tym, co dzieje się z tobą po śmierci. Osobiście uważam duszę za potężną formę energii i trudno mi sobie wyobrazić, że ta energia po prostu znika w chwili śmierci człowieka. To moja wiara. Nie funkcja produktu.
Twoja Persona nie jest twoją duszą i żadna firma nie powinna twierdzić inaczej. Twoja Persona jest tym, co postanowiłeś pozostawić, w ustalonej przez siebie formie.
Co stanie się z twoją Persona, jeśli firma przestanie istnieć?
Ricardo zadał pytanie, którego ta branża nie lubi najbardziej: jeśli firma zbankrutuje, zniknie albo zdecyduje się zakończyć działalność, miliony cyfrowych osób mogą umrzeć po raz drugi.
Ryzyko jest rzeczywiste i tak właśnie odpowiedziałem. W tym roku widziałem, jak spotkało to klientów innych firm. HereAfter AI zakończyło działalność, a rodziny, które nagrały historie rodzica, dostały kilka tygodni na ustalenie, jak je zachować. Wniosek nie jest taki, że te rodziny były naiwne. Produkt w tej kategorii jest winien klientom trzy rzeczy, zanim będzie im winien cokolwiek innego: możliwość wyeksportowania wszystkiego, możliwość usunięcia wszystkiego oraz jasny pisemny opis tego, co stanie się z zapisem, jeśli firma przestanie istnieć.
Pierwsze dwie możliwości zapewniamy już dziś. Każdy, kto tworzy Persona, może pobrać swoje wspomnienia i usunąć całość. Prawa te nie wygasają w chwili śmierci, lecz przechodzą na wskazaną osobę. Trzecia obietnica jest trudniejsza i nie będę udawał, że została już spełniona. Powiedziałem EL MUNDO, że potrafię wyobrazić sobie rozwiązanie, nad którym pracujemy: serwer albo urządzenie przechowujące zablokowaną osobowość niezależnie od bilansu jakiejkolwiek firmy. Persona należałaby wtedy do rodziny tak jak pudełko listów, zamiast być wynajmowana jak serwis streamingowy. W tym kierunku zmierzamy. Każdy, kto twierdzi, że jego firma rozwiązała już problem całego stulecia, próbuje coś sprzedać.
Problem staje się możliwy do rozwiązania dzięki blokadzie. Persona zablokowana po potwierdzeniu śmierci jest ukończonym obiektem. Niczego się do niej nie dodaje, nie prowadzi się ponownego trenowania i nie potrzeba aktywnego modelu, który nadal by się uczył. Ukończony obiekt można przechowywać, przenosić i przekazywać w sposób niemożliwy w przypadku żywego, dryfującego systemu. Executor Lock™ zaprojektowano z myślą o zgodzie. Okazuje się, że ten sam projekt jest potrzebny do przetrwania. Dłuższą wersję opisałem w tekstach co się dzieje, gdy firma przechowująca cyfrowe dziedzictwo kończy działalność oraz kto jest właścicielem twojego cyfrowego życia po śmierci.
Firma może umrzeć. Zablokowana Persona, wyeksportowana i przechowywana przez rodzinę, nie musi umrzeć wraz z nią.
Komu należy zabronić tworzenia takiej technologii?
Ricardo zapytał, której dużej firmie uniemożliwiłbym korzystanie z tej technologii, gdybym mógł. Wskazałem Metę.
Nie z powodu czegokolwiek, co Meta już udostępniła. Powodem są bodźce ekonomiczne. Firma, której przychody zależą od uwagi, w pewnym momencie napotka komercyjny powód, aby utrzymać osobę w żałobie w kontakcie z wersją zmarłego dłużej, niż jest to dla niej dobre. Sygnały, że taki moment nadchodzi, są już publiczne. Istnieje patent dotyczący generowania AI zmarłej osoby na podstawie jej danych. Pisałem o tym w tekście patent Mety na AI zmarłych. Problemem nie są inżynierowie. Problemem jest model biznesowy, w którym osoby w żałobie stanowią towar.
Istnieje odwrotna strona tej odpowiedzi. Jest nią najbardziej użyteczna rzecz, jaką powiedziałem w całym wywiadzie. Technologia potrzebna do stworzenia AI ciebie bez twojej zgody już istnieje, ponieważ twoje dane znajdują się w dużych firmach, które o tę zgodę nie pytały. Ochroną nie jest wyłącznie prawo, choć przepisy pomagają. Ochroną jest samodzielne stworzenie autoryzowanej wersji. Jeśli zbudujesz osobowość potwierdzoną przez ciebie jako własną, za twoją zgodą i według ustalonych przez ciebie zasad, wyprzedzisz wersję nieautoryzowaną. W rzeczywistym znaczeniu Persona jest mechanizmem pozwalającym kontrolować własny wizerunek i tożsamość po chwili, gdy nie możesz już mówić we własnym imieniu. Dłuższy argument opisałem w tekście kto kontroluje twoją tożsamość po śmierci.
Zgoda jest ochroną. Zablokowana Persona stworzona za zgodą jest jedyną wersją ciebie, której nie da się zastąpić gorszą.
Co odpowiedziało 185 000 osób
Post EL MUNDO dotarł w ciągu trzech dni do 185 000 osób, a odpowiedzi podzieliły się na dwie grupy.
Pierwsza składała się z konkretów. Głos babci. Ojciec, który zmarł, zanim córka zdołała zadać pytanie, które musiała mu zadać. Przepis, który umarł wraz z jedyną osobą, która go znała. Ludzie z tej grupy w ogóle nie mówili o hologramach. Mówili o jednej nieobecności oraz o tym, ile oddaliby za odpowiedź właściwej osoby na jedno pytanie. Nie byli naiwni wobec technologii. Kilkoro z nich w tym samym zdaniu przyznało, że boi się tego, czym może się ona stać.
Druga grupa składała się z obrazów. Hologram przy wigilijnym stole jako scena z horroru. Żałoba przerwana przez maszynę. Kapitalizm sprzedający zmarłych z powrotem żywym. Przyszłość, w której nikomu nie wolno naprawdę odejść. Ludzie z tej grupy nie byli okrutni i większość z nich się nie myliła. Każda z tych obaw jest rzeczywistym sposobem, w jaki ta technologia może zawieść. Do każdej mógłbym wskazać produkt.
Zauważyłem, że obie grupy dyskutowały o różnych produktach. Pierwsza opisywała Persona zbudowaną przez osobę, która później zmarła, dla ludzi, których kochała. Druga opisywała substytut złożony po fakcie przez kogokolwiek, kto miał dane i odpowiedni bodziec. Pierwszy produkt tworzymy. Drugiego odmawiamy tworzyć, mówimy o tej odmowie głośno i wokół niej zapisaliśmy nasze granice.
Obie grupy mają więc rację. Spór między nimi jest dyskusją, którą ta branża musi prowadzić publicznie co roku, aż zasady staną się równie zwyczajne jak zasady dotyczące testamentów. Standardem nie może być wiarygodność hologramu. Standardem musi być to, czy potrafimy sprawić, aby osoba w środku zasługiwała na wiarę: stworzona za zgodą, zablokowana, uczciwie opisana, należąca do rodziny i milcząca, gdy ktoś potrzebuje ciszy.
Hologram jest wyświetlaczem. Osoba w jego wnętrzu jest decyzją, a decyzja należy do żyjących.
Co zrobiłbym w te święta
Nie kupowałbym projektora.
Jeśli zdanie z nagłówka cię poruszyło, użyteczną reakcją nie jest czekanie dekady na odpowiedni wyświetlacz. Warto zauważyć, kto zasiądzie przy twoim stole w tym roku, i zacząć pytać. Babcia przy wigilijnym stole jest tutaj teraz, a w większości rodzin nikt nie zadaje jej pytań, których odpowiedzi przetrwałyby dłużej niż posiłek. Listę sześćdziesięciu pytań, uporządkowanych według tego, kto siedzi przy stole, zamieściłem w tekście pytania do rodziny przy wigilijnym stole. Trudniejsza lista znajduje się w tekście pytania do rodziców, zanim umrą. Nagraj odpowiedzi. Na początek wystarczy dyktafon położony na stole.
Później zdecyduj o sobie. Za dwadzieścia lat twoja rodzina nie będzie najbardziej potrzebowała filmu z tegorocznej kolacji. Będzie chciała zadać ci pytanie, którego nigdy wcześniej nie usłyszałeś, i otrzymać odpowiedź twoim głosem, wynikającą z twoich wartości, którą uznałbyś za własną. Powstaje ona po jednym wspomnieniu. Pierwszych 50 jest bezpłatnych, a projekt nigdy nie wygasa. Ty ustalasz zasady: kto może rozmawiać z twoją Persona, kiedy może to robić i co ma się wydarzyć po twojej śmierci. Executor Lock™ te zasady egzekwuje.
Hologram powstanie według harmonogramu kogoś innego. To, czy znajdzie się ktoś wart umieszczenia w jego wnętrzu, rozstrzygasz ty przy swoim stole w tym roku.
Pytania o hologramy zmarłych krewnych
Czy naprawdę można rozmawiać z hologramem zmarłego krewnego?
Nie w sposób sugerowany przez nagłówek i nie za pośrednictwem Afterlife AI. Obecnie istnieją interaktywne nagrane świadectwa, awatary koncertowe i wcześniej nagrane odpowiedzi wideo, a także tekstowe i głosowe Persona tworzone przez żyjących ludzi. Hologram jest wyświetlaczem, a odpowiednie wyświetlacze są blisko. Najważniejszej części, czyli osobowości zapisanej za życia człowieka i za jego zgodą, większość rodzin nie ma. Nie można jej później złożyć z materiałów ocalałych w telefonie bez przekroczenia granicy między dziedzictwem a substytutem.
Czy Chris Williams powiedział, że hologramy zmarłych pojawią się przy wigilijnym stole za pięć lat?
Nagłówek EL MUNDO mówił o pięciu do ośmiu lat. Ja przedstawiłem prognozę upowszechnienia: jeśli przedłużymy tempo, w jakim ludzie przyjęli AI w ciągu ostatnich pięciu lat, nie ma powodu, dla którego rodzina nie mogłaby w ciągu dziesięciu do piętnastu lat rozmawiać przy kuchennym stole z hologramem zmarłego krewnego. Niektóre rodziny mogą zrobić to wcześniej. Nie codziennie. Prognoza dotyczy akceptacji i nawyków, a nie technologii projektorów, która już wystarcza do organizowania koncertów i wystaw muzealnych.
Czy tworzenie AI osoby, która zmarła, jest etyczne?
Tylko za zgodą udzieloną przez tę osobę za życia. Afterlife AI nie odtwarza nikogo na podstawie nagrań dostarczonych przez rodzinę po jego śmierci, niezależnie od miłości stojącej za taką prośbą. Jedynym wyjątkiem jest jednoznaczna pisemna zgoda samej osoby, na przykład klauzula w testamencie. Bez niej rodzina tworzy substytut, a to właśnie substytut najprawdopodobniej zakłóci żałobę i fałszywie przedstawi człowieka. Etyczna wersja jest budowana przez żyjącego człowieka dla osób, które kocha, a po jego śmierci zostaje zablokowana.
Czy rozmowa z AI zmarłego rodzica pomaga w żałobie, czy ją utrudnia?
Może robić jedno i drugie, zależnie od osoby i chwili. Każdy, kto twierdzi inaczej, próbuje coś sprzedać. U niektórych ludzi odpowiadający głos podtrzymywałby otwartą ranę. Dlatego produkt wykrywa niepokojące rozmowy, kieruje osobę do linii pomocy w jej kraju i przerywa rozmowę. Nic nie uruchamia się automatycznie, a sukcesu nie mierzy się czasem spędzonym w produkcie. Persona stworzona za zgodą rodzica, który wybrał, co i jak pozostawić, bardziej przypomina list odpowiadający na dodatkowe pytanie niż ducha.
Czym różnią się hologram, deadbot i Persona?
Hologram jest wyświetlaczem: ruchomym obrazem człowieka, który zdaje się zajmować miejsce w pomieszczeniu. „Deadbot” lub „griefbot” to nazwy używane wobec systemu złożonego po czyjejś śmierci z danych tej osoby, zazwyczaj bez jej zgody. Persona, w znaczeniu stosowanym przez Afterlife AI, jest zarządzaną według zasad wersją AI żyjącego człowieka, stworzoną przez niego z własnych wspomnień i głosu, za jego wyraźną zgodą, blokowaną po potwierdzonej śmierci przez Executor Lock™ i uczciwie opisywaną jako AI każdej osobie, która z nią rozmawia.
Jakie granice Afterlife AI przedstawiło EL MUNDO?
Cztery, wszystkie zapisane. Afterlife AI nie odtwarza osoby, która za życia nie wyraziła zgody. Jedynym wyjątkiem jest jednoznaczna zgoda na piśmie, na przykład klauzula testamentowa. Wobec wideo stosujemy wyższy standard dokładności niż wobec głosu, ponieważ twarz prawie właściwa wyrządza więcej szkody niż brak twarzy. Z produktu nie korzysta nikt poniżej osiemnastego roku życia ani poniżej lokalnego wieku pełnoletności. Żałoba nigdy nie jest wskaźnikiem zaangażowania: bez serii dni, bez automatycznego odtwarzania, z wykrywaniem kryzysu, skierowaniem do linii pomocy i przerwaniem rozmowy.
Co stanie się z moją Persona, jeśli Afterlife AI zakończy działalność?
Już dziś możesz wszystko wyeksportować i usunąć, a po twojej śmierci prawa te przechodzą na wskazaną osobę. Persona zablokowana przez Executor Lock™ jest ukończonym obiektem, który nie potrzebuje aktywnego modelu. Dzięki temu można ją przechowywać, przenosić i przekazać rodzinie, zamiast jej wynajmować. Długoterminowa obietnica, czyli zablokowana Persona przechowywana niezależnie od jakiejkolwiek firmy, wyznacza kierunek naszych prac. Nie będę twierdził, że rozwiązaliśmy już problem całego stulecia.
Co przeczytać dalej
Rozmowa z hologramem zmarłej bliskiej osoby: co istnieje dzisiaj, czym naprawdę są poszczególne rozwiązania i czego wymagałaby wersja przy wigilijnym stole.
Granice, których nie przekroczymy: każda odmowa, jej powód oraz cena, jaką za nią płacimy.
Zgoda na stworzenie mojego AI w testamencie: jedyny wyjątek od zasady zabraniającej odtwarzania zmarłych i sposób jego zapisania.
Afterlife AI w Hiszpanii: dlaczego kultura otwarcie okazująca czułość zainteresowała się tą kategorią przed krajami, których się spodziewałem.
Executor Lock: jak Persona zostaje zablokowana po potwierdzeniu śmierci, bez późniejszego dodawania czegokolwiek.
Czy AI może zachować obecność rodzica?: moja odpowiedź dla „The New Yorker” i standard wiarygodności.
O autorze
Chris Williams jest założycielem i CEO Afterlife AI, marki konsumenckiej należącej do Idy Pty Ltd w Sydney, oraz twórcą Executor Lock™. Wcześniej założył Natural Solar, australijską firmę z branży energii słonecznej. Jest ojcem czworga dzieci. Rozmawiał o cyfrowym dziedzictwie opartym na zgodzie z EL MUNDO, Channel 10 News, „The Daily Telegraph” i radiem ABC. Napisał również odpowiedź założyciela na tekst „Can A.I. Keep a Parent Alive?” opublikowany przez „The New Yorker”. Więcej informacji znajduje się na stronie Afterlife AI.